KSZTAŁTOWANIE OPINII

Dla urabiania opinii elit Richelieu stworzył Akademię Francuską, po­wołując do niej najwybitniejszych literatów i pisarzy epokiKościół katolicki, by przeciwdziałać wpływom luteranizmu rozwinął własny aparat ewangelizacji, którego pierwszym instrumentem była Congregatio de Propaganda Fide, watykańska Kongregacja Propagandy Wiary. Miała ona nie tylko kolegium kształcące misjonarzy, ale także sekcję wydawniczo-drukarską przygotowującą materiały propagando­we i ewangelizacyjne w różnych językach i na różnym poziomie.Kształtowanie opinii tak przez władców, jak i opozycjonistów wyma­gało korzystania z regularnych środków docierania z korzystnymi dla siebie informacjami i komentarzami do coraz szerszych mas. W sukurs przyszedł im nowy społeczny wynalazek – prasa periodyczna.Istotną modyfikacją wydawnictw drukowych było wprowadzenie no­wej ich formy – periodyków, czyli prasy. Ponad dwieście lat po wyna­lezieniu druku ukazała się gazeta, wedle encyklopedycznej definicji druk periodyczny ukazujący się co najmniej 2-3 razy w tygodniu, o  uniwersalnej i różnorodnej treści. Jej prekursorem był raczej list kupiecki, a nie książka. Gazeta umożliwiła rozszerzenie sfery pu­blicznej, odwołując się do form komunikowania wynalezionych dużo wcześniej do celów dyplomatycznych i handlowych.

GŁOS LUDU

Wtedy upowszechniło się powiedzenie Vox populi, vox Dei (Głos ludu jest głosem Boga) wyra­żające myśl, że opinia ludu, jego sympatie i antypatie instynktownie opierają się na prawdzie i są zgodne z prawami boskimi.Opinia w średniowieczu była kształtowana przez dominujące in­stytucje: Kościół oraz feudałów. Dopiero schyłek średniowiecza, roz­wój handlowych państw-miast tak na północy (Niderlandy), jak na południu (Włochy) przyniósł rozwój nieformalnych kontaktów ponadlokalnych, stworzył społeczeństwo obywatelskie i warunki do rozkwitu opinii publicznej. Powstały też środki jej kształtowania aparaty propagandy posługujące się mediami. We włoskich państwach-miastach w latach 1200-1600 osoby lepiej wykształcone, umiejące dobrze pisać i czytać były liderami ludu, ich żywe dysputy tworzyły klimat do formowania opinii publicznej. Dan­te Alighieri, autor Boskiej komedii, był nie tylko wielkim poetą, ale publicystą, który potrafił mobilizować swych rodaków do walki ze społecznym złem. W Antwerpii centrum wiadomości i plotek o spra­wach publicznych stanowiła giełda. Kardynał Richelieu szczególnie troszczył się o umacnianie swojej królewskiej reputacji. W tym celu umiejętnie wykorzystywał dzien­nik „La Gazette” założony przez Theophraste’a Renaudota, człowie­ka cieszącego się dużą popularnością wśród ludu paryskiego.

 

OPINIA PUBLICZNA

Opinia publiczna była ważnym czynnikiem w polityce starożytnej Grecji i Rzymu zarówno w czasie rządów de­mokratycznych, jak i dyktatorskich. Sztuka publicznego przekonywa­nia zwana retoryką osiągnęła w Grecji wysoki poziom. W starożytnym Rzymie oddziaływanie na opinię publiczną miało solidną podbudowę teoretyczną, liczne były podręczniki retoryki, wśród nich najsłynniej­szy – Kształcenie mówcy Kwintyliana.Władcy rzymscy dbali o dobrą opinię, szczególnie u ludu rzymskiego (Populus Romanum). W jednym z listów przyjaciel wygnanego ze stoli­cy Cycerona obiecuje systematycznie opisywać, co dzieje się w Rzymie oraz jaka jest o tym opinia (publiczna). Mistrzem jej kształtowania był Juliusz Cezar, który dbał, aby każda z jego kampanii wojennych cieszy­ła się poparciem społecznym. Pisał językiem prostym, zrozumiałym dla przeciętnego Rzymianina, chętnie używał krótkich powiedzonek, np. Veni, vidi, vici (Przyszedłem, zobaczyłem, zwyciężyłem). W średniowiecznej Europie opinia publiczna miała niewielkie znaczenie, a mimo to kształtowała pewne wydarzenia. W czasach krucjat (1095-1291) presja opinii publicznej skłaniała wielu ludzi do wzięcia udziału w tych ryzykownych przedsięwzięciach. Z okrzy­kiem Deus volt. Deus volt (Bóg tego chce) tłumy wiernych ruszały odbić Ziemię Świętą z rąk niewiernych.

ROZKWIT PROPAGANDY

Rzym cezarów rozwinął architekturę o symbolicznym znaczeniu oddziaływaniu na masy. Przykładem są ogromne amfiteatry, z Kolo­seum na czele. Z kolei Kościół katolicki budując monumentalne kate­dry z bogato iluminowanymi witrażami prezentował niepiśmiennym masom wiernych „Biblię w obrazkach”. Jednak dopiero rewolucja francuska stworzyła nowoczesny system propagandy i systema­tycznego, z wykorzystaniem prasy, oddziaływania na obywateli za pomocą nie tylko świąt państwowych. W połowie XVIII wieku ukształtowała się w Europie „publiczność czytelnicza”, składająca się z wykształconych osób zainteresowanych sceną publiczną, wy­darzeniami politycznymi, kulturalnymi i społecznymi. Czytano gazety, które korzystając z wywalczonej swobody drukowały kon­trowersyjne wiadomości i opinie nie dbając o niechęć władz pań­stwowych, dla których były „sprawcami niepokojów publicznych”. Wilhelm Bauer pisze, że choć sam termin „opinia publiczna” poja­wił się w językach europejskich w XVIII wieku, to jednak zapisy wskazują, że pojęcie to nie było obce starożytności. List asyryjskiego króla Szamszi-Adada (1815-1782 r. p.n.e) ostrzegał wicekróla przed zabieraniem ziemi mieszkańcom doliny Eufratu, ponieważ ta­kie działanie niewątpliwie „spowoduje publiczne oburzenie”. Już w starożytnych Indiach maharadżowie wykorzystywali szpie­gów nie tylko do poznawania opinii poddanych, lecz również rozpo­wszechniania opinii o sobie oraz umacniania publicznego poparcia dla autorytetu władzy.

PROPAGANDA I INFORMACJA DLA MAS

Druk zrodził nowe formy komunikowania pisa­nego – broszury, pamflety, ulotki. I choć miały one pierwo­wzory rękopiśmienne, to nowatorska była ich forma graficzna – łą­czyły słowo z obrazem-drzeworytem, a także treść – dotyczyły nie spraw wiecznych, lecz doczesnych, bieżących: politycznych, gospo­darczych i obyczajowych.Rewolucja francuska to nie tylko wzburzenie społeczne mas Pary­ża, ale także ruch intelektualny wyrażany w Encyklopedii Diderota, gazetkach publikowanych przez rewolucjonistów, a nade wszystko agitacja za pomocą ulotek i drukowanych pamfletów. Rewolucjoniści bezpośrednio odwoływali się do opinii paryskiej ulicy. Podobnie w Ameryce broszura Toma Paine’a Zdrowy rozsądek skutecznie pod­sycała nastroje rewolucyjne.Od tego czasu słowo drukowane – powielane w warsztatach na prasach, przewożone od miasta do miasta, nabrało znaczenia po­litycznego dynamitu. Jego przygotowaniem zajęły się sztaby organi­zacji nowego typu – instytucje propagandowe.Propaganda jest zorganizowanym sposobem upowszechniania pew­nych idei i ich zespołów (ideologii), tak by je zakorzenić w świadomo­ści jednostek i całych społeczności. Oddziałuje przeto głównie na strukturę myśleniaHistoria propagandy sięga czasów wielkich imperiów starożytno­ści. Cywilizacje w dorzeczu Eufratu i Tygrysu, a także Egiptu czasów faraonów znakomicie opanowały sztukę demonstrowania potęgi wła­dzy.

ULEPSZONA MASZYNA

Ulepszona maszyna Remingtona (1895) miała 78 klawiszy (inne z dużymi i małymi literami, inne z cyframi, znakami interpunkcyj­nymi. Warto jeszcze wspomnieć o maszynie Hamonda (1895) wolniej­szej od „Remingtona”, w której zastosowano cylinder z czcionkami. W 1914 roku J. Smather zaprezentował prototyp maszyny z silnikiem elektrycznym poruszającym wózek i dźwignię z czcionkami. W kolej­nych latach maszyny doskonalono.Wynalazek druku o ponad czterysta lat wyprzedził pierwszy spraw­nie działający instrument mechanicznego pisania tekstów. Maszyna przyspieszała pisanie, więc zwiększyła dochody piszące­go literata, ale była jeszcze bardziej użyteczna dla rosnącej w siłę i kadry biurokracji. Wkrótce zasiadły przy niej rzesze kobiet-maszy- nistek. I tak jak później telefon stworzył zawód kobiety-telefonistki, maszyna do pisania dała kobietom pracę biurową, a nie kuchenną. Oba urządzenia stały się instrumentami wyzwolenia prostych kobiet z ram zwanych po niemiecku 3K (w wolnym przekładzie: prokreacja, kuchnia, kruchta). Ale maszyna do pisania ma swój „złoty wiek” za sobą; zastępują ją drukarki komputerowe. Pierwszą drukowaną księgą była Biblia, czyli dzieło par excel- lence religijne, ale wkrótce po niej ukazały się księgi świeckie zbójeckie.

 

PIERWSZY MODEL

Pierwszy model maszyny do pisania opatentował w 1714 roku Henry Mili, określając swój instrument długim, ale jasnym tytułem:Sztuczna maszyna albo metoda druku lub przepisywania liter poje­dynczo lub progresywnie jedna po drugiej, jak w pisaniu, mocą której pismo może być napisane na papierze lub pergaminie tak czysto i do­kładnie, że nie jest odróżnialne od druku.Niestety, nie zachował się ani jeden opis prototypu Milla, tak jak i wielu innych późniejszych maszyn. Nadal przepisywano dokumenty ręcznie, co wobec rosnącej biurokracji kosztowało firmy i instytucje coraz więcej. Prawnicy w swych kancelariach zatrudnia­li kopistów, otrzymujących standardowe stawki od liczby przepisa­nych słów. Korzystne było przyspieszenie i potanienie tej pracy. W 1873 roku w amerykańskich warsztatach Philo Remingtona produkujących broń i maszyny do szycia, wykonano prototyp ma­szyny do pisania według patentu Charlesa Sholesa. Skorzystał z niego znany pisarz Mark Twain, który jako pierwszy w świecie autor przedłożył zdumionemu wydawcy swą książkę w formie maszynopisu! Maszyna Sholesa miała klawisze i taśmę nasyconą tuszem, a zamiast wałka poziomą metalową płytkę, na którą nakła­dało się kartkę papieru. Obudowę stanowiła… szafka od maszyny do szycia. Czcionki uderzały w płytkę od dołu; by odczytać tekst naciskało się pedał, co powodowało podniesienie i przechylenie płytki z zadrukowanym papierem.

MECHANICZNE PISANIE

Argument ten wysunął w 1844 roku Karol Marks, dowodząc: „Jeśli cenzura miała­by być praworządna, musiałaby sama się znieść”Toteż prawnicy Zachodu odrzucili zasadę cenzurowania, choć dopuszczają odpowiedzialność prawną i sądową kontrolę prasy na podstawie kodeksu karnego i kodeksu cywilnego, zapewniając w ten sposób zgodność liberalnej filozofii z demokratycznym syste­mem politycznym i legalizmem prawnym. Nastała era wolności po­litycznej mediów. Współcześnie raczej nie władza molestuje prasę, lecz prasa – władzę.Wynalazek pisma zwiększył wysiłek fizyczny i czas poświęcany na utrwalanie myślenia – zapisanie myśli trwa dłużej niż jej wypowie­dzenie. Od dawna biedzono się, jak zmniejszyć wysiłek pisania i je przyspieszyć. Użyteczne okazało się gęsie pióro, które zastąpiło rylec. Jeszcze lepsza była obsadka ze stalówką. Kolejne ulepszenie, wiecz­ne pióro, wynaleziono bardzo późno, dopiero w XX wieku, jako me­dium mobilne. Podobnie jak dzisiaj powszechnie stosowany długopis i pisak (cienkopis), pozwalało ręcznie pisać w różnych warunkach, nie tylko na biurku czy stole, ale także na stoliku w kawiarni, w warsztacie, itp. Ciekawe, że zanim wynaleziono te media pisarskie, skonstruowano urządzenie do szybkiego i wyraźnego pisania – sta­cjonarną maszynę do pisania!

NA RZECZ SWOBODY

Argumentami na rzecz swobody druku było znaczenie wolności słowa dla poszukiwania prawdy, rozwoju osobowości, samoreali­zacji oraz samorządności. W XVII wieku znany pamflet autora Raju utraconego, poety filozofa Johna Miltona, Aeropagitica, nie­zwykle ostro atakował koncesjonowanie druków. Milton głosił, iż prawda rodzi się ze zderzenia argumentów, zatem cenzura ograni­czając publikowanie opozycyjnych poglądów w istocie zabija prawdę. Autor jednak nie był zwolennikiem pełnej wolności prasy, odmawiał jej m.in. katolikom-papistom. Może dlatego na starość sam został cenzoremW XIX wieku inny angielski filozof, John Stuart Mili w dziele O wolności podsumował ówczesne liberalne argumenty przeciw cen­zurze. Twierdził, że jeśli cenzor nawet ma rację, to prawda, która nie jest kwestionowana, przestaje być żywa, zaczyna narzucać ludzkości niewolnictwo duchowe; a z drugiej strony dlaczego cenzor ma mieć zawsze rację, byłoby to przyznanie mu nieomylności rzadkiej u istot ludzkich. Mili gorąco bronił praw mniejszości, a przecież jednostka jest jakby najmniejszą mniejszością, zatem ma prawo do wypowiada­nia swoich poglądów wbrew zdaniu większościZasadę wolności słowa od dawna na Zachodzie uznaje się za argu­ment przeciw cenzurze. Ale jest i drugi równie poważny argument zasada praworządności. W państwie o ustroju absolutnym prawo sankcjonuje wolę władcy, natomiast w państwach liberalno-konstytu- cyjnych jest oparte na spójnym, jawnym i jednoznacznym prawie. Te zasady nie dopuszczają działań kapryśnych, niejawnych i pozapraw­nych, a takimi są – ze swej natury – decyzje cenzorskie.

W MIARĘ UMOCNIENIA

W miarę umacniania monarchii absolutnej, uprawnienia cenzorskie przejmowała policja. Ostrość cenzury stale się zwiększała, choć sama władza państwowa słabła. Cenzurze brakowało jednak konsekwentnej linii politycznej i była szarpana walkami frakcyjnymi. Przeto przestrzeganie zasad konce­sjonowania druków słabło, a tuż przed rewolucją francuską rozkwitł rynek wydawnictw „poza cenzurą”. Po wybuchu rewolucji w 1789 roku oraz po ogłoszeniu Praw Człowieka i Obywatela wszelka cen­zura została zakazana. Jednak w odróżnieniu od Anglików, gdzie cenzura zniknęła z przyczyn pragmatycznych, Francuzi odrzucili ją ze względów ideologicznych, zgodnie z wyznawanymi liberalnymi wartościami rewolucji. Nic dziwnego, że po upadku Pierwszej Repu­bliki i przejęciu władzy przez cesarza Napoleona cenzurę przywró­cono. Zniknęła całkowicie dopiero za Trzeciej Republiki, po przyję­ciu ustawy prasowej w 1881 roku.Historia cenzury w Europie Zachodniej odzwierciedla przejście od władzy absolutnej do liberalnej, od autorytaryzmu średniowie­cza, epoki dominacji tiary i korony, Kościoła i monarchii, do wie­ku oświecenia, ery wiedzy, rozumu i wiary w postęp. Filozofowie oświecenia traktowali cenzurę jako przeszkodę dla wolności i po­stępu. Negatywny wpływ cenzury na rozwój osobowości i kultury ludzkiej, na jej rolę w maskowaniu korupcji i nadużyć władzy wykorzystywano do kompromitowania absolutyzmu monarchii.